Obserwuj historię

Notorycznie zdradzam swoją dziewczynę i nie rozumiem dla czego?

nie wiem dlaczego tak robie. Jjestem ze swoją dziewczyną od pięciu lat a zdradziłem ją juz chyba z kilkjadziesiąt razy. Praktycznie cały czas mam kogoś na boku . Już nie raz byłem gotów ja zostawić dla swieżo napotkanej nowej kobiety .
Za każdym razem jak stawałem przed decyzją, ze odchodze czulem ze jest dla mnie wszystkim.
Romanse ktore posiadam na boku są przelotne i nie trwaja dlużej niz miesiac czasu . Powiedzcie co o tym sadzicie czy ja mam jakis powazny problem czy może w dzieciństwie mi brakowało poprostu milosci i czulosci a teraz próbuję to dostać od swoich partnerek, bo juz sam nie wiem.
To jest tak, jak spotykam jakas kobiete przypadkiem i wpadnie mi w oko , jest wtedy taka nie dostepna i jestem nia zauroczony i nie mogę powstrzymac sie dopóki jej nie zdobędę. Wydaje mi się wtedy, że się zakochalem ale gdy wylądujemy łóżku przestaje mieć dla mnie znaczenie.
Pisze powaznie ponieważ zaczynam sie zastanawiac dlaczego tak postępuje, szkoda mi mojej dziewczyny, nie wyobrażam sobie życia bez nie, ale jednocześnie nie potrafię powstrzymać się .

marko_m Avatar usera marko_m

Zagłosowano: 353 razy

Komentarze:
  1. Avatar usera monika_d monika_d 24.06.2010 00:12

    Faceci to jednak świnie...

  2. OLE 01.12.2010 17:33

    Kolego mam to samo,i tez nie wiem jak przestac

  3. 23latek 02.01.2011 19:30

    Ja też ... to cholernie trudne, mimo, że jestem z moją dziewczyną, ciągle nadarza się okazja na zdradę, możecie gościa potępiać tak samo jak i mnie ale to silniejsze od nas. Kac moralny bywa straszny ale popęd jest silniejszy ;/. Ewidentne przypadki dla psychologów.... P.S. I jeszcze jedno zdanie do kobiet ... pragnę zauważyć że nie jesteśmy homoseksualni wiec z kimś musimy zdradzać, kobiety zawsze wiedzą że jestem zajęty a mimo to są chętne...

  4. bez serca 29.01.2011 18:08

    witam:( ja mam tak samo kocham b b moja dziewczyne ..probowałem od niej odejsc zostawic ja powiedzialem jej o tym ze ja zdradzam ze to sielniejsze odemnie i chcialem aby znalazla sobie normalnego faceta..kogos kto bedzie dlaniej dobry uczciwy ktos nkto jej nie bedzie krzywdzil i oszukiwal tak jak ja:( ale oboje nie potrafimy zyc:( jestem z nia ponad 5lat i nie wiem co mam zrobic..chcialbym sie ozenic miec dzieci dom rodzine ale czy to ma ses? chciec tego i dalej na boku ja oszukiwac? juz nie mam sily na to wszystko..i mam dokladnie tak jak kolega napisal kac moralny po wspolzyciu nawet odrazu po lub na drugi ndzien jest nie do zniesienia..:( ale poped sexualny do innej osoby jest duzo b silniejszy..nie chcee tego zrobic ale nie odpuszcze do poki nie zdobede..tej kolejnej::( wszyscy potepiaja takich facetow maja racje ale mysle ze to choroba albo nie wiem co naprawde wiekszosci z nas..ktora jedni potrafia doskonale ukrywac a inni slabi psychicznie nie...

  5. :X 08.03.2011 18:52

    mam to samo kolego... Nie dlugo to trwa bo 2 tyg i probowalem 5 razy porozmawiac ze swoja dziewczyna o tym i nie potrafie :(.... Powiem tyle: faceci to swinie :X