Wybaczcie - Niewybaczone

Grzechy najrzadziej wybaczane

Ok bylo tak.. bylam z chlopakiem rok.. ale ja mieszkam za granica wiedz to zwiazek na odleglosc.. i poznalam tam drugiego chlopaka.. i miedzy nami zaiskrzylo.. ale nie potrafilam zerwac z tamtym w pl... wiedz chodzilam z dwoma.. :(

Ok bylo tak.. bylam z chlopakiem rok.. ale ja mieszkam za granica wiedz to zwiazek na odleglosc.. i poznalam tam drugiego chlopaka.. i miedzy nami zaiskrzylo.. ale nie potrafilam zerwac z tamtym w pl... wiedz chodzilam z dwoma.. :(

Nie wiem jak o tym pisać, szczegóły się nie liczą. Po prostu zdradziłem w ten weekend swoją dziewczynę. Strasznie się z tym czuję,bo zrobiłem to będąc pod wpływem alkoholu, nie wiem jak ja jej to powiem. Przyznać się czy nie? Boję się, że mi nie wybaczy.

Nie wiem jak o tym pisać, szczegóły się nie liczą. Po prostu zdradziłem w ten weekend swoją dziewczynę. Strasznie się z tym czuję,bo zrobiłem to będąc pod wpływem alkoholu, nie wiem jak ja jej to powiem. Przyznać się czy nie? Boję się, że mi nie wybaczy.

mam problem z tym, ze jestem strasznie zazdrosny o moja obecna kobiete. jestesmy ze soba juz ponad rok a ja wciaz mam problem z zaufaniem jej. nie to, zeby kiedys dala mi szczegolny powod do zazdrosci, ale to jest silniejsze ode mnie. jest bardzo atrakcyjna i otwarta do ludzi, ma mnostwo znajomych, ...

mam problem z tym, ze jestem strasznie zazdrosny o moja obecna kobiete. jestesmy ze soba juz ponad rok a ja wciaz mam problem z zaufaniem jej. nie to, zeby kiedys dala mi szczegolny powod do zazdrosci, ale to jest silniejsze ode mnie. jest bardzo atrakcyjna i otwarta do ludzi, ma mnostwo znajomych, kobiet jak i facetow. ja zawsze mialem problem z nawiazywaniem nowych kontaktow, nigdy nie wychodzilem przed szereg, w towarzystwie jestem tym, ktory smieje sie po cichu i przytakuje bez przekonania. dlatego boje sie, ze Monika zostawi mnie dla kogos bardziej rozrywkowego.
moja zazdrosc posunela sie do tego, ze zaczalem sledzic ja kiedy idzie na zajecia badz na kawe z kolezanka. regularnie przegladam jej telefon i maile. do niczego nie moglem sie przyczepic. ktoregos dnia Monika weszla do pokoju kiedy przegladalem jej archiwum na gg. strasznie sie zdenerwowala i powiedziala, ze powinnismy budowac nasz zwiazek na zaufaniu, a ja nie moge nic poradzic na to, ze kompleksy biora gore i wciaz jestem niepewny. jesli tak dalej pojdzie to ona mnie zostawi...no ale skoro nie ma nic do ukrycia to czemu jej to przeszkadza?
co mam zrobic, doradzcie, bo sam juz nie moge na to obiektywnie spojrzec.

Jestem studentką 1 roku jednej z warszawskich uczelni. Pochodzę spoza Warszawy i zmiana miejsca zamieszkania w związku z rozpoczęciem studiów wniosła w moje dotychczas poukładane życie wielkie zmiany: nowe znajomości, studenckie imprezy. W moim mieście został mój dotychczasowy chłopak. ...

Jestem studentką 1 roku jednej z warszawskich uczelni. Pochodzę spoza Warszawy i zmiana miejsca zamieszkania w związku z rozpoczęciem studiów wniosła w moje dotychczas poukładane życie wielkie zmiany: nowe znajomości, studenckie imprezy. W moim mieście został mój dotychczasowy chłopak. Odkąd zamieszkałam w Warszawie nasz związek zaczął się chwiać, już nie mogliśmy widzieć się tak często. On tez jakoś tak się zmienił, częściej zaczęliśmy się kłócić, może on już nie kocha mnie tak jak dotychczas.

W Warszawie podobałam się wielu chłopakom, ale stanowczo odrzucałam ich zaloty. Jednak po jednej z kłótni z moim kochanym poszłam na imprezę akademikową. Tak jak byłam na prawdę wkurzona to pozwoliłam sobie na wypicie więcej niż zazwyczaj (zazwyczaj jestem bardzo umiarkowana w alkoholu). Na imprezie był chłopak, któremu od dawna się podobałam, ale nigdy nie dawałam mu szansy na cokolwiek. Ale teraz sama nie wiem jak to się stało, że wylądowaliśmy razem w łóżku.

Jest mi tak wstyd za to co zrobiłam. Nie wiem czy mam to powiedzieć swemu dotychczasowemu chłopakowi. Mozę on mi wybaczy.

wybaczcie

nie wiem dlaczego tak robie. Jjestem ze swoją dziewczyną od pięciu lat a zdradziłem ją juz chyba z kilkjadziesiąt razy. Praktycznie cały czas mam kogoś na boku . Już nie raz byłem gotów ja zostawić dla swieżo napotkanej nowej kobiety . Za każdym razem jak stawałem przed decyzją, z...

nie wiem dlaczego tak robie. Jjestem ze swoją dziewczyną od pięciu lat a zdradziłem ją juz chyba z kilkjadziesiąt razy. Praktycznie cały czas mam kogoś na boku . Już nie raz byłem gotów ja zostawić dla swieżo napotkanej nowej kobiety .
Za każdym razem jak stawałem przed decyzją, ze odchodze czulem ze jest dla mnie wszystkim.
Romanse ktore posiadam na boku są przelotne i nie trwaja dlużej niz miesiac czasu . Powiedzcie co o tym sadzicie czy ja mam jakis powazny problem czy może w dzieciństwie mi brakowało poprostu milosci i czulosci a teraz próbuję to dostać od swoich partnerek, bo juz sam nie wiem.
To jest tak, jak spotykam jakas kobiete przypadkiem i wpadnie mi w oko , jest wtedy taka nie dostepna i jestem nia zauroczony i nie mogę powstrzymac sie dopóki jej nie zdobędę. Wydaje mi się wtedy, że się zakochalem ale gdy wylądujemy łóżku przestaje mieć dla mnie znaczenie.
Pisze powaznie ponieważ zaczynam sie zastanawiac dlaczego tak postępuje, szkoda mi mojej dziewczyny, nie wyobrażam sobie życia bez nie, ale jednocześnie nie potrafię powstrzymać się .

Mam strasznie zły nałóg - lubię opowiadać o wszytkim co dotyka bliskich i dalszych mi osób. No dobra muszę to nazwać po imieniu - jestem straszna plotkarą. Może i mogłabym z tym żyć, gdyby nie fakt że przez to zraniłam najlepszą swoją przyjaciółkę - opowiedziałam innej przyj...

Mam strasznie zły nałóg - lubię opowiadać o wszytkim co dotyka bliskich i dalszych mi osób. No dobra muszę to nazwać po imieniu - jestem straszna plotkarą.

Może i mogłabym z tym żyć, gdyby nie fakt że przez to zraniłam najlepszą swoją przyjaciółkę - opowiedziałam innej przyjaciółce o tym jak ona pijana na imprezie wylądowała z zupełnie nieznajmym kolesiem w łóżku.
Oczywiście to rozniosło się po cąłej szkole. To miało zostac tajemnica i niechciałam za nic na świecie jej przyczynić ból, ale nie mogłam się powstrzymać przed pokusą opowiedzenia tego innej przyjaciółce. Teraz wszyscy na ją patrzą jak na dziwkę, jej bardzo wstyd, nawet przestałą chodzić do szkoły, mnie nienawidzi.
Nie wiem czy jest dla mnie wybaczenie. Pomóżcie walczyć z tym nałogiem.

Hej. Mam przyjaciółkę, z którą znam się już ponad 12 lat, przyjaźnimy się od piaskownicy. Ostatnio powiedziałem jej, że czuję do niej coś więcej, ale szybko zmieniła temat i nie rozmawialiśmy o tym. Tak jakby nic nie miało miejsca. Lecz następnego dnia kiedy się spotkaliśmy to j...

Hej. Mam przyjaciółkę, z którą znam się już ponad 12 lat, przyjaźnimy się od piaskownicy. Ostatnio powiedziałem jej, że czuję do niej coś więcej, ale szybko zmieniła temat i nie rozmawialiśmy o tym. Tak jakby nic nie miało miejsca. Lecz następnego dnia kiedy się spotkaliśmy to ją pocałowałem, ona się nie opierała. Odprowadziłem ją i wróciłem do domu. Potem wyjechałem na weekend do babci. Po weekendzie moja przyjaciółka chciała się spotkać na romantyczny spacer, lecz jej wyjaśniłem, że lepiej jak nadal będziemy tylko przyjaciółmi. Ona mi napisała, że ją wykorzystałem i że nie chce mnie widzieć. Narobiłem jej nadziei, ale to przecież tylko pocałunek. Nie wiem jak podejść do niej, żeby jej wyjaśnić wszystko.

przydażyło mi się coś okropnego, zdradziłam... to było tak, że nie miałam w ostatnim czasie kontaktu z moim chłopakiem, bo wyjechał z rodzicami nad morze. ja zostałam w mieście. w tym czasie była też impreze pożegnalna koleżanki, która się wyprowadza. organizowała ją w jednym kl...

przydażyło mi się coś okropnego, zdradziłam...
to było tak, że nie miałam w ostatnim czasie kontaktu z moim chłopakiem, bo wyjechał z rodzicami nad morze. ja zostałam w mieście. w tym czasie była też impreze pożegnalna koleżanki, która się wyprowadza. organizowała ją w jednym klubie. bawiliśmy się dobrze, pisałam też w tym czasie do mojego misia. Ale jak się zrobiło późno trzeba było wracać, a ja nie chciałam sama wrócić, bo mieszkam trochę daleko od tego klubu a i już późno było. poprosiłam jednego kolegę, żeby mnie odprowadził, bardzo go lubię, nawet kiedyś razem byliśmy przez krótki czas. No i odprowadził mnie, a potem powiedział, że wejdzie na chwilę i zamówi taksówkę i poczeka na nią u mnie w mieszkaniu. Byłam sama, usiadłam obok niego, i pewnie przez alkohol i tęsknotę, za męskim dotykiem zaczęłam się z nim całować. też tego chciał, bo mnie zaraz zaczął rozbierać i się przespaliśmy. było cudownie, ale potem się opamiętałam i go wygoniłam. przecież teraz wyrzuty sumienia nie dadzą mi żyć. Mój misio za dwa dni, a ja nie wiem co robić. Płaczę i udaję przed innymi, że nic się nie stało. nie chciałam, nie chciałam... o ja głupia. wybaczcie...