Wybaczcie - Najczęściej komentowane

Grzechy najczęściej komentowane

Mam dziwną obsesję. Za każdym razem jak jestem w sklepie pojawia się u mnie ogromna chęć coś ukraść. Zazwyczaj są to drobne rzeczy. Już będąc w liceum potrafiłem dla radości kolegów wynieść niezauważalnie batonik. Ale z czasem zacząłem wynosić drobne rzeczy z innych sklepów, d...

Mam dziwną obsesję. Za każdym razem jak jestem w sklepie pojawia się u mnie ogromna chęć coś ukraść. Zazwyczaj są to drobne rzeczy. Już będąc w liceum potrafiłem dla radości kolegów wynieść niezauważalnie batonik. Ale z czasem zacząłem wynosić drobne rzeczy z innych sklepów, dla przyjemność potrafiłem zawsze wynieść jakąś drobnostkę.
Przez jakiś czas starałem się walczyć z tą obsesją, trzymałem się dość długo, ale jak coś leży w takim miejscu, ze nikt tego nie widzi to we mnie w środku aż kotłuje się. Ostatnio nie wytrzymałem i wyniosłem ze sklepu odzieżowego koszulę. Najdziwniejsze to, że ta koszula mi nawet się nie podobała. Boję się przyjść i zwrócić im, boję się również przyznać się przed innymi, że coś ukradłem. Wybaczcie.

Wczoraj spotkałem się z dziewczyną mojego najlepszego przyjaciela. Sama zaprosiła mnie do siebie, mówiła, że chcę pogadać, po pewnym czasie wyszła na chwilę do łazienki, wróciła zupełnie rozebrana, byłem początkowo w szoku, zaczęła też mnie rozbierać... sam nie protestowałem ch...

Wczoraj spotkałem się z dziewczyną mojego najlepszego przyjaciela. Sama zaprosiła mnie do siebie, mówiła, że chcę pogadać, po pewnym czasie wyszła na chwilę do łazienki, wróciła zupełnie rozebrana, byłem początkowo w szoku, zaczęła też mnie rozbierać... sam nie protestowałem choć czułem, że dzieje się źle... Oni za tydzień mają termin ślubu.
Dzisiaj ona poprosiła mnie żebym zachował dyskrecje i nikomu o tym nie mówił.
Ciągle o tym myślę i nie wiem co robić... myślicie, że mój grzech jest nie wybaczalny?

nie wiem dlaczego tak robie. Jjestem ze swoją dziewczyną od pięciu lat a zdradziłem ją juz chyba z kilkjadziesiąt razy. Praktycznie cały czas mam kogoś na boku . Już nie raz byłem gotów ja zostawić dla swieżo napotkanej nowej kobiety . Za każdym razem jak stawałem przed decyzją, z...

nie wiem dlaczego tak robie. Jjestem ze swoją dziewczyną od pięciu lat a zdradziłem ją juz chyba z kilkjadziesiąt razy. Praktycznie cały czas mam kogoś na boku . Już nie raz byłem gotów ja zostawić dla swieżo napotkanej nowej kobiety .
Za każdym razem jak stawałem przed decyzją, ze odchodze czulem ze jest dla mnie wszystkim.
Romanse ktore posiadam na boku są przelotne i nie trwaja dlużej niz miesiac czasu . Powiedzcie co o tym sadzicie czy ja mam jakis powazny problem czy może w dzieciństwie mi brakowało poprostu milosci i czulosci a teraz próbuję to dostać od swoich partnerek, bo juz sam nie wiem.
To jest tak, jak spotykam jakas kobiete przypadkiem i wpadnie mi w oko , jest wtedy taka nie dostepna i jestem nia zauroczony i nie mogę powstrzymac sie dopóki jej nie zdobędę. Wydaje mi się wtedy, że się zakochalem ale gdy wylądujemy łóżku przestaje mieć dla mnie znaczenie.
Pisze powaznie ponieważ zaczynam sie zastanawiac dlaczego tak postępuje, szkoda mi mojej dziewczyny, nie wyobrażam sobie życia bez nie, ale jednocześnie nie potrafię powstrzymać się .

W sumie piszę, by podzielić siemoimi odczuciami. Ciężko mi jest teraz żyć. Zacznę od początku. Jestem kobietą i ze swoim mężczyzną jesteśmy już prawei 6 lat. Raz było gorzej, raz lepiej, jak w każdym związku. Ostatnio były te gorsze chwile. Cenię w związku rozmowę, a my przes...

W sumie piszę, by podzielić siemoimi odczuciami. Ciężko mi jest teraz żyć. Zacznę od początku.

Jestem kobietą i ze swoim mężczyzną jesteśmy już prawei 6 lat. Raz było gorzej, raz lepiej, jak w każdym związku. Ostatnio były te gorsze chwile. Cenię w związku rozmowę, a my przestaliśmy ze sobą tak często rozmawiać (On miał dużo problemów, o których nie potrafił rozmawiać, bo z natury jest bardzo skryty). Ostatnio dużo wyjeżdżał, rzadziej się widywaliśmy. jednego wieczoru poszłam na sptokanie do znajomego, pogadać, rozluźnić się. I podczas spotkania (nie wspomnę o alkoholu bo to nie jest żadna wymówka) wypłakałam mu się, że nie uklada mi się w związku, że mam mnóstwo problemów (straciłam pracę, nie miałam pieniędzy na życie, trochę głodowałam) i się zaczeliśmy, całowiać, przytulać itp. nie było sexu. A jak jego casłowałam wyobrażałam sobie, że całuję swojego mężczyznę (rzadko ostatnio okazywaliśmy sobie uczucia). Po wszystkim jak najszybciej uciekłam. Płakałam cały następny dzień, miałam wyrzuty, niepodjerzewałam, że kiedykolwiek zdradzę. Rozmawiałam ze swoim znajomym i powiedziałam, że żałuję tego co się stało, że nie powinno do teog dojść. Znajomy ma zupelnie inne podjeście (on jest bardzo otwarty seksualnie, czyli jakieś trójkąty itp. poza tym sądzi, że jak ktoś potrzebuje bliskości i intymności to powinien korzystać z możliwości). Zerwałam z nim kontakt.

Mój mężczyzna tego samego dnia, gdy wrócił z podróży się widzieliśmy i opowiedziałam mu wszystko ze szczegółami. Powiedziałam, jak się czuje itp. w jakiś sposób mi wybaczył, ale był wtedy trochę pod wpływem alkoholu. Później przez tydzień było w miarę normalnie, prowadziliśmy rozmowy itp. Gdy nagle powiedział, że chce trochę samotności i przestał się do mnie odzywać przez 2 tygodnie. Później znów spotkania. Mówi mi, że jest mu ciężko z tym. Ja wiem, że jego to bardzo boli. Zdaję sobie z tego sprawę, co uczyniłam. Dziś się widzimy. Cudem udało mi się do niego dodzwonić, zazwyczaj wyłączał telefon. Wczoraj przez parę godzin w nocy stałam pod jego domem czekając na niego. Przez ten czas rozłąki wszystko sobie ułożyłam w miarę. Jeszcze mocniej go kocham. Przypomnialam sobie wszystkie nasze problemy, wszystkie te złe i dobre chwile. W trakcie całego związku oboje dojrzewaliśmy.

Teraz już wiem. Bardzo mocno go kocham. I wiem, że on mnie kocha. Chciałabym odbudować wszystko. Wiem, że juz nic nie będzie takie same. Wiem, że to JA zespułam wszystko, przez swoją głupotę. Silnie to przeżywam nawet straszne myśli przychodziły mi do głowy....Dziś powiem mu co przemyśłałam i tak, jak kiedyś on mnie błagał na kolanach bym mu przebaczyła jego zachowanie tak dziś ja padnę przed nim na kolana. Nie widzę życia z nikim innym. On jest tym jedynym.

Nie wiem czemu ludzie czasami działają pod wpływem chwili bez namysłu.... Ludzie nie popełniajcie takich błędów. Czytamy różne historie i myślimy, że nigdy nas to nie spotka, że to nas nie dotyczy...nie bądźmy w życiu tacy pewni. Pilnujmy się, trzymajmy nasze prymitywne instynkty.

Teraz nie potrafię normalnie funkcjonować. Śpię po 3 godziny, prawie nic nie jem, wymiotuję z nerwów, nie mogę za nic się zabrać, ciągle myślę o nim piszę, że go kocham, dzwonię...Zrobiłabym teraz wyszystko dla niego....

Chodzę do gimnazjum. Nie potrawie dogadać się z rówieśnikami. Zawsze jakoś instynktownie robię z siebie IDIOTKĘ. Nie mogę sobie poradzić. Chociaż ostatnio mam trochę przyjaciół. Z 5-6. Czy moje zachowania zasługuje na wybaczenie? Tylko proszę, szczerze.

Chodzę do gimnazjum. Nie potrawie dogadać się z rówieśnikami. Zawsze jakoś instynktownie robię z siebie IDIOTKĘ. Nie mogę sobie poradzić. Chociaż ostatnio mam trochę przyjaciół. Z 5-6. Czy moje zachowania zasługuje na wybaczenie? Tylko proszę, szczerze.

Cześć. Pół roku temu zwiÄ…zaÅ‚em siÄ™ z GosiÄ…. To caÅ‚kiem spoko dziewczyna. Niestety mieszka ode mnie 30 km. Ale na szczęście jej mama jest bardzo goÅ›cinna także czÄ™sto bywam w ich domu, który przypomina mi rezydencjÄ™. Bo jej mama ma duży klub fitness. No i chociaż spÄ™dzam z GosiÄ...

Cześć. Pół roku temu związałem się z Gosią.
To całkiem spoko dziewczyna. Niestety mieszka ode mnie 30 km.
Ale na szczęście jej mama jest bardzo gościnna także często bywam w ich domu, który przypomina mi rezydencję. Bo jej mama ma duży klub fitness.
No i chociaż spędzam z Gosią kupę czasu i jesteśmy ze sobą już ponad 6 miesięcy to ona ciągle nie jest gotowa, żeby TO zrobić.
Ale ja jestem cierpliwy. Przejdźmy do sedna.
Ostatnio byliśmy na urodzinach kolegi, trochę wypiliśmy, ale nie za bardzo. Gosia się bardzo źle poczuła, więc wróciliśmy wcześniej. Chyba się czymś zatruła. Kiedy dotarliśmy do jej domu zaczęła bardzo wymiotować. Parzyłem jej herbatkę, dbałem o nią, pod nieobecność jej mamy.
Kiedy już zrobiło jej się lepiej, położyłem ją do łóżka i zasnęła.
Zszedłem na dół i poczekałem aż jej mama wróci, żeby jej o wszystkim opowiedzieć. Ucieszyła się, że zadbałem o Gosię, nazwała mnie nawet prawdziwym mężczyzną.
Już miałem iść na ostatni pociąg kiedy jej mama zaproponowała mi, żebym został jeszcze trochę, bo nam się tak dobrze gawędziło.
Wyluzowałem się na tyle, że zwierzyłem się z tego, że Gosia jest zbyt nieśmiała, żeby kochać się ze mną. Poprosiłem ją o, żeby mi doradziła co robić. Jako starsza i bardziej doświadczona ( chociaż nadal atrakcyjna) zaproponowała, że pokaże mi jak rozgrzać kobietę.
Wtedy przysunęła się do mnie i zaczęła mnie dotykać. Rozpaliło mnie to do czerwoności. Po chwili wszystko już samo się potoczyło i stało się. Przespałem się z mamą mojej dziewczyny. Będę to pamiętał do końca życia. Po wszystkim odwiozła mnie do domu i umówiliśmy się, że to nigdy nie miało miejsca.
Ale ja ciągle pamiętam i mam straszne wyrzuty sumienia.
Przy każdych odwiedzinach jestem spięty, bo mam wrażenie, że wszystko się wyda. Wybaczcie.

Mam wielkiego doła. Może dlatego, że zbliża się jesień i łapie mnie chandra. Jestem ciągle zazdrosny o swoją dziewczynę. Nie lubię, kiedy spotyka się ze swoimi znajomymi. Tak naprawdę to jestem zazdrosny o wszystko co robi beze mnie. Chociaż razem rzadko gdzieś wychodzimy. Wiem, że m...

Mam wielkiego doła. Może dlatego, że zbliża się jesień i łapie mnie chandra. Jestem ciągle zazdrosny o swoją dziewczynę. Nie lubię, kiedy spotyka się ze swoimi znajomymi. Tak naprawdę to jestem zazdrosny o wszystko co robi beze mnie. Chociaż razem rzadko gdzieś wychodzimy. Wiem, że mam problem, ale sam nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie mowie o tym nikomu, bo nie wiem jaka bedzie reakcja. Juz nie moge sie z nia porozumiec. Ale ona caly czas mi wybacza, a ja codziennie sie z nia kloce.

przydażyło mi się coś okropnego, zdradziłam... to było tak, że nie miałam w ostatnim czasie kontaktu z moim chłopakiem, bo wyjechał z rodzicami nad morze. ja zostałam w mieście. w tym czasie była też impreze pożegnalna koleżanki, która się wyprowadza. organizowała ją w jednym kl...

przydażyło mi się coś okropnego, zdradziłam...
to było tak, że nie miałam w ostatnim czasie kontaktu z moim chłopakiem, bo wyjechał z rodzicami nad morze. ja zostałam w mieście. w tym czasie była też impreze pożegnalna koleżanki, która się wyprowadza. organizowała ją w jednym klubie. bawiliśmy się dobrze, pisałam też w tym czasie do mojego misia. Ale jak się zrobiło późno trzeba było wracać, a ja nie chciałam sama wrócić, bo mieszkam trochę daleko od tego klubu a i już późno było. poprosiłam jednego kolegę, żeby mnie odprowadził, bardzo go lubię, nawet kiedyś razem byliśmy przez krótki czas. No i odprowadził mnie, a potem powiedział, że wejdzie na chwilę i zamówi taksówkę i poczeka na nią u mnie w mieszkaniu. Byłam sama, usiadłam obok niego, i pewnie przez alkohol i tęsknotę, za męskim dotykiem zaczęłam się z nim całować. też tego chciał, bo mnie zaraz zaczął rozbierać i się przespaliśmy. było cudownie, ale potem się opamiętałam i go wygoniłam. przecież teraz wyrzuty sumienia nie dadzą mi żyć. Mój misio za dwa dni, a ja nie wiem co robić. Płaczę i udaję przed innymi, że nic się nie stało. nie chciałam, nie chciałam... o ja głupia. wybaczcie...