Zraniono mnie - Najczęściej komentowane

Grzechy najczęściej komentowane

Kocham chłopaka młodszego o rok, od ponad 5 lat,on tego nie widzi.Ciągle mnie poniża i krytukuje,wyzywa mnie. Moi 2 przyjaciele mówią,że on mnie kocha,że on im to powiedział, a ja myśle,ze to nieprawda,ze oni tylko mnie pocieszają.Ciężko jest mi z tym,że kocham kogoś bez wzajemności...

Kocham chłopaka młodszego o rok, od ponad 5 lat,on tego nie widzi.Ciągle mnie poniża i krytukuje,wyzywa mnie. Moi 2 przyjaciele mówią,że on mnie kocha,że on im to powiedział, a ja myśle,ze to nieprawda,ze oni tylko mnie pocieszają.Ciężko jest mi z tym,że kocham kogoś bez wzajemności.Chciałbym chociaż się z nim przyjaźnić ale on niedaje mi nawet szansy.Codziennie nocami szlocham nad tym i mam nadzieje,ze on w koncu zrozumie,że ja kocham go najmocniej,ale potem może byc już za późno.Kocham go bardzo.Zależy mi na nim jak na nikim innym, ciągle o nim myśle, śnie o nim.Chciałam zapomnieć o nim ale to nic nie daje ciągle mam jego obraz przed sobą.Wiem jednak,że on kocha się w mojej przyjaciółce, bo ją całuje i przytula.On się pytał jej 2 lata temu, czy ona chce z nim chodzic to odmówiła, a teraz żałuje.Co mam zrobić?Też chcem zaznać miłości,tez chcem być pokochana.Ja go tak bardzo kocham,tak jak on mnie nienawidzi.

Nie chce mi się przebywać w szkole. Najgorzej z kumplami ,jeżeli wogule można ich tak nazwać. Bo to jakiś przypał że z trzymam sie. Na mnie zawsze wyżywają sie. Nie wiem co im takiego zrobiłem zdarzyło sie że nawet kilka razy od nich dostałem ale po jakimś czasie znowu do nich przyc...

Nie chce mi się przebywać w szkole. Najgorzej z kumplami ,jeżeli wogule można ich tak nazwać. Bo to jakiś przypał że z trzymam sie. Na mnie zawsze wyżywają sie. Nie wiem co im takiego zrobiłem zdarzyło sie że nawet kilka razy od nich dostałem ale po jakimś czasie znowu do nich przychodziłem kilka miechów było OK ale ostatnio znów wszystko sie spieprzyło nie jestem mocny w biciu i szczerze nie zabardzo za tym przepadam a jak bym ich zakapował to bym miał gorszą lipe nie bardzo mam nawet z kim o tym pogadać może dla innych ten problem to pestka ale nie dla mnie. Czy mam im wybaczyć i próbować nadal z nimi zadawać się, czy olać ich i być samotnikiem w klasie? Pomózcie

Żona mnie okłamuje...

23.06.2010 23:34
40% 60%

mam taki problem z moją żoną. Od pewnego czasu żona składa mi różne obietnice i nigdy nie dotrzymuje słowa. Ja cierpliwie czekam, ale się nie doczekuje. W tamtym tygodniu przebrała się miarka. Żona poinformowała mnie że ma szkolenie w pracy 10 dniowe i musi wyjechać. Mi się to wydał...

mam taki problem z moją żoną. Od pewnego czasu żona składa mi różne obietnice i nigdy nie dotrzymuje słowa. Ja cierpliwie czekam, ale się nie doczekuje. W tamtym tygodniu przebrała się miarka. Żona poinformowała mnie że ma szkolenie w pracy 10 dniowe i musi wyjechać. Mi się to wydało dziwne, ale zapewniała że tak jest. Nadmienię iż pracuje w Biedronce w Ząbkowicach DG. Mam taką usługę namierzania jej telefonu, namierzyłem telefon w Cieszynie na ul. Katowickiej, nie mogąc się do niej dodzwonić pojechałem do niej, ale jej nie zastałem i dodam że o żadnym szkoleni nikt nic nie wie. Zadzwoniłem do pracy do kierowniczki, ona poinformowała mnie że nie ma mowy o żadnym szkoleniu i ma urlop.
Udało mi się do niej dodzwonić po 2 dniach. Przyznała się, że jest w Grecji. Powiedziała że jest z koleżanką, że mnie nie zdradza tylko jest zmęczona i musiała odpocząć. Nie powiedziała mi bo bym jej nie puścił, no i miała rację.

Mamy razem 3 dzieci, nie wiem co robić, co o tej sytuacji sądzicie. Mam jej wybaczyć, bo mam już trochę dosyć jej kłamstw, uważam że mnie zdradza i nie jest fer wobec rodziny i mnie przedewszystkim.

Nie wiem co robić...

16.06.2010 23:35
37% 63%

Właśnie spotkałam faceta, który mi się bardzo podoba. Byłyśmy z koleżankami na imrezie i dobrze się bawiliśky, trochę wszyscy popili...ale nie o tym chcę mówić...Otóż, ten chłopak podczas tańca pocałował mnie i było naprawdę suuuupeeeeerrrrrr!!! A potem całował w tańcu i...

Właśnie spotkałam faceta, który mi się bardzo podoba. Byłyśmy z koleżankami na imrezie i dobrze się bawiliśky, trochę wszyscy popili...ale nie o tym chcę mówić...Otóż, ten chłopak podczas tańca pocałował mnie i było naprawdę suuuupeeeeerrrrrr!!!

A potem całował w tańcu inną....Czy na tej planecie nie ma normalnych facetów????

Powiedcie mi, czy mam się jeszcze laudzić? Czy mam po porstu dać sobie spokój...

I co wybaczam, czy nie wybaczam temu szmaciakowi????

WÅ‚aÅ›nie poznaÅ‚em swojÄ… pierwszÄ… dziewczynÄ™, takÄ… prawdziwÄ… dziewczynÄ™...ZakochaÅ‚em siÄ™, nie mogÅ‚em jeść, pić spać, kurczÄ™ telepnęło mnÄ… strasznie. Ale byÅ‚a ze mnÄ…i po prostu chciaÅ‚em tynk zżerać ze scian ze szczęścia....PlanowaliÅ›my wyjazd na Mazury, ojciec pożyczaÅ‚ wÃ...

Właśnie poznałem swoją pierwszą dziewczynę, taką prawdziwą dziewczynę...Zakochałem się, nie mogłem jeść, pić spać, kurczę telepnęło mną strasznie. Ale była ze mnąi po prostu chciałem tynk zżerać ze scian ze szczęścia....Planowaliśmy wyjazd na Mazury, ojciec pożyczał wózek, wszystko było ok.

Tydzień temu dowiedziałem się, że kolega ze studiów również się z nią spotyka......dopiero teraz jestem w stanie o tym pisać....po prostu mam ochotę odgryźć sobie stopę....

Wybaczyć i zostać kolegą i za każdym razem cierpieć, czy po prostu posłać do piekła, niech się wali...

NIe wiem sam, dlaczego ja, dalczego się zakochałem, faceci nie płaczą, a ja mam ochotę wyjść na balkon i z psem sąsiadów wyć i szczekać....

Wybaczyć czy nie..........

Mężczyźni = świnie

02.09.2010 09:59
38% 62%

Wczoraj byłam na weselu z moim chłopakiem. Bawiliśmy się świetnie, tańczyliśmy, piliśmy. No i właśnie. On po alkoholu robi się trochę nachalny i nerwowy. Jesteśmy ze sobą już długo, więc pewnie zdazyl sie przyzwyczaic, ze mnie ma na wlasnosc i jak tylko mu się postawię to zaczyna ...

Wczoraj byłam na weselu z moim chłopakiem. Bawiliśmy się świetnie, tańczyliśmy, piliśmy. No i właśnie. On po alkoholu robi się trochę nachalny i nerwowy. Jesteśmy ze sobą już długo, więc pewnie zdazyl sie przyzwyczaic, ze mnie ma na wlasnosc i jak tylko mu się postawię to zaczyna klnąć i mi ubliżać. A wtedy na weselu to już miarka się przebrała. Zostawił mnie pośród nieznajomych ludzi, bo to bylo wesele jego kuzynki i poszedl sie obsciskiwac ze swoja byla, ktora tez tam byla. Pewnie tez pijana byla bo po chwili sie calowali. Co prawda krotko, ale jednak.
Udalam ze nie widzialam. Ale mnie krew zalewa. Nie wiem co zrobic. Chciałabym go zostawic, ale nie mam odwagi. Kocham go bardzo..

...i teraz nie wiem co mam zrobic.Otoz za namowa mojego partnera zdecydowalam sie na dziecko.Ma ono 4 miesiace.Dusze sie w tym calym macierzynstwie. Dziecko jest moim wyrokiem dozywotnim..Moj bunt na obecna sytuacje powoduje jedynie to,ze oddalamy sie z K. od siebie i byc moze za jakis czas on mnie...

...i teraz nie wiem co mam zrobic.Otoz za namowa mojego partnera zdecydowalam sie na dziecko.Ma ono 4 miesiace.Dusze sie w tym calym macierzynstwie. Dziecko jest moim wyrokiem dozywotnim..Moj bunt na obecna sytuacje powoduje jedynie to,ze oddalamy sie z K. od siebie i byc moze za jakis czas on mnie znienawidzi..Jak dlugo mozna zyc w ciaglym nieszczesciu????Jak dlugo mozna budzic sie i zasypiac cierpiac psychicznie z powodu nieodwracalnej decyzji????

Prosze niech mi ktos napisze jak mam pogodzic sie z tym,ze dziecko JUZ JEST i nie cierpiec..jak? Czy ktos tez tak mial???Aha,to nie deprecha po porodzie..tego sie nie wyleczy..bo dziecko nie zniknie na zawsze...

Jestem mężatką od kilku tygodni. Na razie w moim małżeństwie nie ma żadnych większych problemów, dopiero uczymy się być razem, cieszymy się związkiem i sobą, wciąż odkrywamy coś nowego. Jest wspaniale, jedyną chmurka na tym sielankowym małżeńskim obrazku jest wieczór kawaler...

Jestem mężatką od kilku tygodni. Na razie w moim małżeństwie nie ma żadnych większych problemów, dopiero uczymy się być razem, cieszymy się związkiem i sobą, wciąż odkrywamy coś nowego.

Jest wspaniale, jedyną chmurka na tym sielankowym małżeńskim obrazku jest wieczór kawalerski mojego męża... Obydwoje ustaliliśmy, że nasze przedślubne wieczory będą "spokojne", bez ekscesów, striptizów czy ostatniego "wolnego" seksu. Pewnie tak by było, gdyby nie kumple mojego męża., którzy koniecznie chcieli mu zrekompensować "zaobrączkowanie".

Wiem, że na wieczorze Marka była striptizerka wynajęta przez chłopaków. Boję się, że na oglądaniu ładnej dziewczyny się nie skończyło tego wieczora, bo chłopaki nie chcą w ogóle nic na temat tej imprezy mówić. Wszyscy nabrali wody w usta. Nawet mój mąż, gdy pytam go o ten wieczór, zawsze odwraca wzrok, szybko zmienia temat, staje się nerwowy.

Nie wiem, co o tym myśleć, naoglądałam się filmowych historii o wieczorach kawalerskich ale też znam jego kumpli, jeśli na tej imprezie, np. doszło do seksu z wynajętą dziewczyną, będą się wzajemnie kryli.


Pewnie nie drążyłabym tej sprawy, gdyby nie fakt, że Marek tak dziwnie reaguje na moje pytania dotyczące kawalerskiej imprezy. Ja sama opowiedziałam mu o moim wieczorze, nie działo się nic zdrożnego - była szalona impreza, ale, zgodnie z tym, co ustaliliśmy z Markiem, stanowczo zaprotestowałam przeciwko zaproszeniu striptizera.


Być może niepotrzebnie roztrząsam ten problem, jednak dręczy mnie to, że nikt nie chce mi nic powiedzieć, Marek zawsze ucina temat, mówiąc : "Było ok" i szybko zaczyna mówić o czymś innym. Jego koledzy są równie enigmatyczni w tej kwestii.

Jak myślicie, powinnam Markowi wybaczyć, czy nie?